Range Rover Sport SDV6 HSE - test

Piątek, 15 listopada 2013 (11:30)

Nowy Range Rover Sport został pozbawiony większości wad poprzednika i bardzo zbliżył się do elitarnego największego Range Rovera.

Zdjęcie

Z zewnątrz Sport łączy najlepsze cechy Evoque'a i największego Range Rovera. /Motor
Z zewnątrz Sport łączy najlepsze cechy Evoque'a i największego Range Rovera.
/Motor

Kiedy koncern Tata Motors kupował Jaguara i Land Rovera, wielu wieszczyło kryzys brytyjskiej motoryzacji. Wydaje się jednak, że w hinduskich rękach te rdzennie brytyjskie marki przeżywają rozkwit. Pierwsza wprowadziła do sprzedaży fenomenalnego roadstera F-Type, a druga - jedynego w swoim rodzaju Evoque'a oraz nowego Range Rovera, który w świecie SUV-ów kolejny raz podniósł poprzeczkę na poziom niedostępny dla konkurencji.

Reklama

Zdjęcie

Częściowo obszyty skórą kokpit jest bardzo elegancki, a przy okazji łatwy w obsłudze. Jest też bardzo porządnie wykończony – nie ma tu miejsca na plastiki udające metal. Jedynym niedopatrzeniem, które może denerwować pasażerów są niewygodnie umieszczone klamki.
/Motor

Teraz nadszedł czas na następną nowość - drugą generację Range Rovera Sport. I znów trzeba mówić nie o kroku, lecz wręcz o skoku naprzód.

Lepsze geny

Najważniejsze w nowej odsłonie jest odejście od pokrewieństwa z modelem Discovery. Poprzedni Sport korzystał z jego stalowego podwozia, przez co cierpiał na poważną nadwagę. Co prawda nowy model nie przeskoczył od razu do wagi piórkowej i jego masa wciąż przekracza 2 tony, ale dzięki wykorzystaniu aluminiowej konstrukcji większego Range Rovera udało się ją zredukować o ponad 400 kg.

Cytat

To pierwsze tak dobre połączenie talentu w terenie, sportu i komfortu

I to przy zwiększonych wymiarach zewnętrznych - Sport jest o 6,5 cm dłuższy od poprzednika (rozstaw osi wzrósł o 18 cm) i o ponad 5 cm szerszy. Wysokość pozostała niemal bez zmian, co znacznie poprawiło proporcje nadwozia.

Przy okazji urosło wnętrze - teraz niemal nie odbiega ono przestronnością od większego modelu. Sport dogonił pod tym względem BMW X5 i przegonił Porsche Cayenne. I po raz pierwszy można go kupić z trzema rzędami siedzeń.

Łączy sprzeczności

Kolejnym, nie mniej ważnym, zapożyczeniem od większego "brata" jest aktywne, pneumatyczne zawieszenie.

W połączeniu z kuracją odchudzającą uczyniło ono ze Sporta zupełnie zwinnego, jak na swoje rozmiary, SUV-a. Co prawda na torze nie dogoni X5 czy Cayenne'a, ale poprzednika może nawet zdublować. Zwłaszcza po dokupieniu (za 22,5 tys. zł) pakietu On/Off Road, zawierającego m.in. system Dynamic Response (zapobiega przechyłom w zakrętach) i Torque Vectoring, czyli aktywny rozdział napędu między koła.

Jeszcze większe wrażenie robi komfort jazdy. W tej kwestii konkurenci Sporta nie mają szans. Właściwie tylko duży Range Rover jest w stanie zapewnić jeszcze wyższy komfort resorowania.

Range Rover Sport SDV6 HSE

liczba zdjęć: 11

Z klasą w teren

W porównaniu z poprzednikiem znacznie poprawiły sie też umiejętności terenowe. Sporo dało samo zwiększenie standardowego prześwitu z 17 do ponad 21 cm. A to nie wszystko - seryjny system Terrain Response sprawia, że poza asfaltem bez problemu poradzi sobie nawet niedoświadczony kierowca. Wystarczy wybrać odpowiedni tryb, a elektronika zajmie się resztą. Oczywiście zrobi to we współpracy z reduktorem (część pakietu On/Off Road) i regulowanym zawieszeniem, które pozwala zwiększyć prześwit aż do 28 cm. Dzięki temu samochód bez problemu pokona przeszkody wodne o głębokości aż 85 cm.

Ze względu na znaczną masę jedynie grząski teren nie jest dla Sporta odpowiedni.

Range Rover TDV6 Vogue - test

Nowy Range Rover w niezwykły sposób łączy znakomite właściwości terenowe z bardzo wysokim komfortem jazdy po zwykłych drogach. To luksusowa limuzyna ukryta w nadwoziu SUV-a. czytaj więcej

Jak w limuzynie

Testowany Range Rover to druga z pięciu wersji wyposażeniowych HSE (są jeszcze 3 droższe). A mimo to już seryjne okazuje się właściwie kompletne. Nawet system nawigacji, aktywne zawieszenie czy skórzane, elektrycznie sterowane fotele nie wymagają dopłaty. Zresztą, w aucie za niemal 400 tys. zł można się tego spodziewać.

A mimo to na dodatki można wydać prawie drugie tyle. Wśród dostępnych opcji są np. 4-strefowa klimatyzacja, automatycznie domykane drzwi, ogrzewane i wentylowane siedzenia w obu przednich rzędach czy tuner TV. Możliwość dokupienia takich elementów stawia Sporta w jednym szeregu np. z Mercedesem klasy S.

Range Rover Sport SDV6 HSE

liczba zdjęć: 16

Range Rover Sport SDV6 HSE - podsumowanie

Nową odsłonę Sporta od poprzedniej właściwie pod każdym względem dzieli przepaść. Dotychczas była to raczej namiastka największego modelu udająca auto o sportowym charakterze. Teraz to raczej usportowiona odmiana dużego Range'a, która wcale bardzo nie odbiega od niej w kwestii komfortu jazdy. Wydaje się zatem, że nie warto dopłacać ponad 100 tys. zł do większego modelu.

Range Rover Sport SDV6 HSE: nadwozie i wnętrze

Plusy:

  • elegancka sylwetka,
  • bardzo dużo miejsca w kabinie,
  • staranne wykończenie,
  • szlachetne materiały


Minusy:

  • niedzisiejszy wygląd menu nawigacji i multimediów


Range Rover Sport SDV6 HSE: układ napędowy

Plusy:

  • bardzo dobre osiągi,
  • szybki "automat",
  • sprawny rozdział napędu,
  • akceptowalne zużycie paliwa,
  • niski poziom hałasu we wnętrzu


Range Rover Sport SDV6 HSE: właściwości jezdne

Plusy:

  • niesamowicie komfortowe zawieszenie,
  • pewne zachowanie na krętej trasie,
  • duże zdolności terenowe,
  • wygodny wybór trybów jazdy w terenie


Range Rover Sport SDV6 HSE: wyposażenie i cena

Plusy:

  • bardzo bogate wyposażenie seryjne,
  • długa lista wyposażenia dodatkowego,
  • elementy spotykane tylko w najdroższych autach


Minusy:

  • wysoka cena zakupu

Zdjęcie

Range Rover Sport SDV6 HSE /Motor

Pokrętłem [1] wybiera się tryb systemu Terrain Response (automatyczny, trawa/śnieg, błoto/koleiny, piasek, skały). Obok umieszczono włączniki asystenta zjazdu [2] oraz reduktora [3]. Dalej: wyłącznik ESP [4], regulacja prześwitu [5], aktywny tempomat [6] i system start-stop [7].

Aktywne, pneumatyczne zawieszenie

Standardowo prześwit wynosi 21,3 cm, ale zawieszenie można podnieść o 6,5 cm względem standardowego poziomu (np. w terenie), albo obniżyć o 5 cm - dla ułatwienia wysiadania na parkingu.

Minimalny prześwit: 16,3 cm

Zdjęcie

Minimalny prześwit: 16,3 cm /Motor

Maksymalny prześwit: 27,8 cm

Zdjęcie

Maksymalny prześwit: 27,8 cm /Motor

Dane techniczne: Range Rover Sport SDV6 HSE

Silnikturbodiesel
Pojemność skokowa2993 cm3
Układ cylindrów/zaworyV6/24
Zasilaniewtrysk common rail
Moc maksymalna292 KM/4000
Maks. moment obrotowy600 Nm/2000
Napęd4x4
Skrzynia biegówaut./8-biegowa
Hamulce (przód/tył)tarcz. went./tarcz. went.
Długość/szerokość/wysokość485/207/178 cm
Rozstaw osi292 cm
Średnica zawracania12,1 m
Masa/ładowność2115/886 kg
Pojemność bagażnika (min./maks.)489/1761 l
Poj. zbiornika paliwa80 l (ON)
Opony255/55 R20
Osiągi (dane producenta)
Prędkość maksymalna210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h7,2 s
Dane testowe
Przyspieszenie 0-100 km/h7,3 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne)40,9 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe)41,6 m
Poziom hałasu przy 100 km/h64,7 dB
Rzeczywista prędkość*97 km/h
Liczba obrotów kierownicą2,8
Zużycie paliwa 
Dane producenta (miasto/trasa/cykl mieszany w l/100 km)8,7/6,8/7,5
Teoretyczny zasięg1070 km
Dane testowe (miasto/trasa/cykl mieszany w l/100 km)10,0/7,8/8,9
Rzeczywisty zasięg890 km
Cena wersji podstawowej**373 900 zł
Cena399 900 zł
Wynik na tle całego segmentu: dobry → przeciętny słaby;
*przy wskazaniu 100 km/h; **z tym samym silnikiem

Tekst: Marcin Laska; zdjęcia: Robert Brykała, Krzysztof Paliński

Artykuł pochodzi z kategorii: Testy i porównania

Zobacz również

  • Nissan Pulsar 1.2 DIG-T Visia - test

    Zupełnie nowy model, następca Tiidy i kolejny, obok Qashqaia, kompaktowy Nissan. Tym razem nie udziwniony, ani nietypowy. Pulsar to skrajnie zwyczajny hatchback. więcej